Szumne zapowiedzi Hiszpanów, jakoby mieliby oni wywieźć z Ostródy punkty, okazały się zdecydowanie przesadzone. Polacy mieli lepszy skład od Iberyjczyków zarówno na papierze jak i przy stole i pewnie pokonali zespół Steena Hansena 3-0. Jako pierwsi przy stole pojawili się Jakub Kosowski i Alvaro Robles. Poza trzecim setem, do którego popularny „Kosa” wyszedł nieco zdekoncentrowany, rywal Polaka praktycznie nie istniał. Pewna i dobra gra Kosowskiego dała mu zwycięstwo z 19-letnim rywalem 3-1.
Drugi mecz miał przynieść nieco więcej emocji niż pierwsza gra. Mierzyli się w niej świeżo upieczony mistrz Polski – Bartosz Such i Jesus Cantero, najwyżej sklasyfikowany z Hiszpanów. Jesusowi nie pomogło gromko odśpiewane przez ostródzkich kibiców „sto lat” (Cantero obchodził 9 marca 29 urodziny) i uległ Suchowi w czterech setach, przy czym w trzeciej partii Polak zmiażdżył przeciwnika wygrywając aż do dwóch! Na uwagę zasługują niektóre zagrania Sucha, których nie powstydziliby się najlepsi na świecie – Bartek momentami grał niesamowicie mocno i precyzyjnie, czym zyskał sobie przychylność bardzo licznie zgromadzonych na hali ostródzian.
W ostatnim środowym meczu starli się Wang Zeng Yi i Alfredo Carneros. Chińczykowi z polskim paszportem nie sprawiło większych kłopotów pokonanie najstarszego z Hiszpanów. W trzech gładkich setach rozprawił się z rywalem i zapewnił Polakom zwycięstwo oraz awans do dalszej fazy Europejskiej Ligi Narodów.
Jakub Kosowski – Alvaro Robles 3-1 (8, 7, -5, 4)
Bartosz Such – Jesus Cantero 3-1 (9, -8, 2, 7)
Wang Zeng Yi – Alfredo Carneros 3-0 (2, 9, 7)

